Jedną z możliwych metod antykoncepcyjnych są metody NPR. Co kryje się pod tym zagadkowym skrótem? Nic innego, jak kontrola cyklu miesiączkowego, która pozwala na określenie dni płodnych i tych, w których można uprawiać seks bez ryzyka zajścia w ciążę. Wbrew pozorom metoda ta nie jest typowym, dobrze znanym i często wyśmiewanym „kalendarzykiem”.

Ściślej rzecz ujmując, NPR nie pasuje do definicji antykoncepcji, ponieważ zakłada abstynencję seksualną w wyznaczonych dniach. Natomiast za antykoncepcję uważa się te środki, które pozwalają na zbliżenie, jednocześnie minimalizując szansę na zapłodnienie. Naukowcy uważają, że metody NPR są skuteczne – skuteczniejsze od wielu „prawdziwych” metod antykoncepcyjnych. NPR jest też zalecane przez WHO, a odpowiednie szkolenia prowadzone są już np. w krajach afrykańskich.

Zwolennicy tej metody podkreślają, że NPR nie opiera się na kalendarzowych kalkulacjach, a na znacznie bardziej wiarygodnych badaniach śluzu oraz temperatury pochwy. Konsystencja śluzu oraz temperatura zmieniają się w trakcie dni płodnych, co oznacza, że są one wiarygodnym źródłem informacji na temat płodności kobiety. Metoda ta jest na tyle prosta, że są w stanie przyswoić ją nawet osoby nieumiejące czytać i pisać, choć oczywiście wymaga nieco wprawy i doświadczenia oraz początkowej pomocy instruktora.

NPR to dobry wybór przede wszystkim dla osób, które ze względów zdrowotnych czy religijnych nie mogą stosować mechanicznych lub chemicznych środków kontrolowania płodności. Metoda ta ma jednak również wady. Na konsystencję śluzu oraz temperaturę pochwy wpływ mogą mieć również niektóre choroby, a także intensywny tryb życia a nawet częste podróże. Oznacza to, że niektóre pary mogą pomylić objawy i niewłaściwie określić dni płodne.

http://www.gsk.com.pl/produkty/buderhin.html czy to żółtaczka karotenowa? sprawdź!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *